... czyli moje nieliczne chwile sam na sam
piątek, 31 grudnia 2010
Powoli ale do przodu

Miałam nadzieję, że będę mogła pochwalić się większą ilością hafciku, ale wczoraj nie byłam w stanie postawić ani jednego krzyżyka, tak mnie oczy bolały. Jednak 8h przy komputerze w pracy plus wyszywanie przy świetle sztucznym robią swoje, raz na jakiś czas to właśnie wychodzi :(. W każdym razie dzisiaj trochę nadrobiłam. Piesek prezentuje się tak:

koszulka2

Oczywiście pojawiły się również pierwsze refleksje związane z haftowaniem na kanwie rozpuszczalnej :)

Po pierwsze strasznie męczy oczy ten kolor pomarańczowy - koszulki, gdyby była jaśniejsza byłoby chyba łatwiej. Następnym razem będę mądrzejsza.

Druga sprawa zrobiłam błąd, że zaczęłam haftować 3 nitkami. Kanwa ma rozmiar 14, ale dwa razy wcisnąć igłę w to samo miejsce jest strasznie ciężko. Poza tym krzyżyki są takie trochę ściśnięte.

Trzecia sprawa - pomyliłam się !!! , jak ja tego nie lubię, niestety nieodwracalnie i w ten sposób przybyło pieskowi kawałek nogi z lewej strony :)

Jutro pracuje krócej, poza tym Sylwester spędzam w domu z rodzinką, więc może trochę podgonię i będę mogła pokazać Wam coś więcej.

00:27, martinka123
Link Komentarze (2) »
wtorek, 28 grudnia 2010
Pierwsze kroki z kanwą rozpuszczalną

No to zaczęłam. Oczywiście za nim nawinęłam mulinę na bobinki to minęło pół wieczoru, ale w końcu udało mi się zacząć. Niestety na ten moment dosłownie kilka krzyżyków.

Okazało się, że Szymonek 90% koszulek ma w paski, napisy, i jakieś aplikacje. W końcu znalazłam jedną, pomarańczową bez niczego.

Tamborek, który wczoraj kupiłam niestety nie sprawdził się w tym przypadku, bo koszulka jest z lekkiej bawełny, -nie jest sztywna, aby dobrze naciągnąć materiał, musiałam użyć mojego wysłużonego plastikowego tamborka. Póki co muszę się przyzwyczaić, bo trochę przeszkadza materiał z drugiej strony (od pleców), ale jestem pełna zapału :) i mam wielką ochotę na haftowanie, więc myślę, że jakoś pójdzie do przodu. A o to co wybrałam:

koszulka1

Piesek z Cross Stitch Crazy 125

Kanwę przykleiłam taśmą, żeby się nie przesuwała, nie chcę fastrygować, bo boję się że zostaną dziurki :)

Mam nadzieję, wkótce kolejne odsłony i postępy w mojej pracy.

22:47, martinka123
Link Komentarze (2) »
w lekkim szoku

Dzisiaj z mężemy byliśmy w naszym Auchan. Nie lubię tak dużych sklepów i rzadko tam bywamy, ale tym razem musieliśmy zrobić tam zakupy. Zdziwiona patrzę a tu na pasażu pasmanteria :). Oczywiście moje kroki skierowałam do sklepu z tą myślą, że skoro już tu jestem to pooglądam co mają w sprzedaży i przy okazji dokupię kilka mulinek. Dobrze, że wcześniej zapytałam o cenę :). Mulina DMC kosztowała uwaga 3,90 za motek, pani na moją zdziwoną minę zaproponowała mi tańszą Ariadnę za 1,60 :). W pasmanterii, gdzie zwykle robię zakupy za DMC płacę 2,35, a za Ariadnę 1,20, dlatego byłam taka zdziwiona. Już nie mówiąc o tym, że jakiś czas temu w pasmanterii w centrum miasta za Ariadnę, pani chciała 1,90.

To tak na marginesie. a powyżej moje pierwsze krzyżyki na koszulce Szymonka :)

22:33, martinka123
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 27 grudnia 2010
małe a jak cieszą :)

Zdecydowałam już jaki obrazek wyszyje na koszulce Szymonka, w związku z tym nie mogłam się powstrzymać, żeby nie odwiedzić mojej ulubionej pasmanterii. W moim mieście jest to chyba najlepszy sklep z mulinką i akcesoriami do haftu i niestety nie za bardzo "po drodze" do domu, ale poleciałam tam niemalże na skrzydłach :) - no bo kto nie lubi zakupów. Dokupiłam kilka mulinek DMC, mały tamborek tej samej firmy i sortery z kółeczkiem. Niby nic wielkiego, ale humor od razu mi się poprawił :). Dodatkowo wypatrzyłam kanwy DMC z wzorkami - te same co w sklepie Haft Krzyżykowy, przy następnej wizycie w tym sklepie, na pewno nie odmówię sobie ich kupna. A o to moje małe łupy:

zakupy1

Dzisiaj kompletnie nie miałam czasu na haftowanie, spędziłam cały wieczór na zabawie z Szymonkiem. Jutro mam nadzieję, zacznę moją pracę z koszulką.

22:37, martinka123 , zakupy
Link Komentarze (2) »
niedziela, 26 grudnia 2010
"Po-świątecznie"

Mój mąż zabrał małego na spacer, mam więc chwilkę dla siebie. Po 3 dniach spotkań z rodzinką, napełniania brzuszka i większej ilości czasu dla siebie nawzajem, pora wracać do rzeczywistości. Jutro na nowo do pracy, powrót 18:00, odebrać małego od teściowej... czyli ten nieustający pośpiech, którego tak nie lubię. Byle do przyszłego weekendu i do wiosny ... :)

Troszkę udało mi się pohaftować. Szczególnie wczoraj kiedy to mój mały łobuziak padł po pełnym wrażeń dniu jeszcze przed 20:00. U nas to szczyt szczęścia :), nawet nie zdążyłam położyć go do łóżeczka.

szymuś2

Dzięki tym paru godzinom, "młodym" przybyło prezentów, drugiego koła i dodatkowej ilości backstichy. Obrazek prezentuje się tak:

ślubne8

i troszkę bliżej:

ślubne9

Niestety w jednym miejscu pomyliłam się :( a jak już się zorientowałam nie mogłam tego zmienić. No cóż "Młodzi" pewnie nie zauważą, ale ja już się z tym źle czuję :)

Oczywiście muszę wspomnieć o prezentach, szczególnie tych hafcikowych. Pod choinką znalazła się kanwa rozpuszczalna, na którą chorowałam już od jakiegoś czasu i kilka mulinek DMC do mojego następnego obrazka. Szczerze mówiąc byłam troszkę zdziwiona wielkością kanwy :) nie wiem czemu ale wyobrażałam sobie, że jest to troszkę większy kawałek. W każdym razie ostatniej nocy przekopałam pół swoich zbiorów hafcikowych, ale jeszcze nie zdecydowałam jaki obrazek wyszyje. Będzie to na pewno coś małego a wyszywać będę na koszulce Szymonka.

prezent1

17:35, martinka123
Link Komentarze (1) »
piątek, 24 grudnia 2010
Troszkę spóźniona....

Z okazji trwających Świąt Bożego Narodzenia

chciałabym wszystkim życzyć pełnych ciepła i miłości chwil w gronie najbliższych.

Zdrówka, uśmiechu, pomyślności

oraz wszelkiego błogosławieństwa od Bożej Dzieciny

na każdy nadchodzący dzień Nowego Roku

Martyna

bn5

 

22:53, martinka123
Link Komentarze (1) »
wtorek, 21 grudnia 2010
"Ślubnego" ciąg dalszy

Fotki miały być zrobione przy dziennym świetle, ale niestety nic z tego nie wyszło. Rano zanim wyszłam do pracy - szarówka, w domu, po pracy byłam o 18 i tak niestety codziennie.

Szymonek dał mi ostro do wiwatu wieczorem i teraz padam na twarz. Tak więc załączam 3 odsłony mojego ślubnego obrazka, przytulam się do podusi i idę spać:)

ślubne6

Przybyło troszkę backstitch-y i obrazek nabiera kształtów

ślubne5

ślubne7

00:16, martinka123
Link Komentarze (1) »
niedziela, 19 grudnia 2010
Troszkę "zaszłości"

O tyle, o ile w sobotę nie miałam czasu na haftowanie ślubnego obrazka i postawiłam tylko kilka krzyżyków, tak dzisiaj oddałam się mu bez reszty:)

Ponieważ w dalszym ciągu skazana jestem na "komórkowe odsłony" i nie wiem kiedy to się zmieni, fotkę zamieszczę jutro, muszę zrobić zdjęcie przy dobrym świetle.

A tymczasem, żeby nudno nie było :) mała prezentacja moich "zaszłości" - mianowicie krótki epizod z biżuterią. Wysokich lotów to może nie jest, ale że moje własne to się pochwalę, a co :)

bizu1

bizu2

22:48, martinka123 , biżuteria
Link Komentarze (1) »
sobota, 18 grudnia 2010
Karteczki

Szczerze mówiąc nie posunęłam się za daleko w pracach nad "młodymi" - brak czasu, ale za to udało mi się oprawić dwie karteczki Bożonarodzeniowe. bn4

16:03, martinka123
Link Komentarze (2) »
środa, 15 grudnia 2010
A o to i mój mały "pomocnik"

Zawsze jak haftuje "Młodych" to mówi, że to mama i tata, żadna tam ciocia i wujek :)

szymuś1

23:52, martinka123 , szymoniasty
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2
| < Grudzień 2010 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Zakładki:
Odwiedzane blogi - blog
Odwiedzane blogi - blogspot
Odwiedzane blogi - blox
Odwiedzane blogi - scrapbooking sklepowe
Pełna lista odwiedzanych blogów
Zakupy
nazwa alternatywna
WZORY KARTECZEK


CANDY






U MYSZECZKUNI

WYGRAŁAM JUPIIII !